Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
  Wielkanoc, jako święto dusz zmarłych, wpisuje się w szerzej pojęty cykl obrzędów mających na celu przywołanie wiosny.


Już w czwartą niedzielę Wielkiego Postu a trzecią przed Wielką Nocą zwaną Laetare, Czarną, lub Białą miał miejsce prastary obrzęd utrzymujący się jeszcze w Wielkopolsce, na Śląsku, Podhalu oraz w zachodniej części Ziemi Krakowskiej a mający na celu unieszkodliwienie zła i zimowej martwicy. Topiono bądź palono wyobrażenie śmierci powszechnie zwane Marzanną, lecz również: Moreną, Marzoniokiem (Śląsk), Śmiercichą (Wielkopolska), Śmierzcią czy Śmierztką (Podhale). Kukła stworzona ze słomy, obleczona białym całunem, utożsamiana niegdyś z bóstwem słowiańskim, ustępowała miejsca zwiastunowi słońca, ciepła i całego bogactwa wiosennej przyrody – Gaikowi – przystrojonemu, iglastemu drzewku, które wraz ze słowami
„Wyniosłyśmy marzaneczkę ze wsi, przyniosłyśmy nowe latko do wsi”
 wprowadzano w obejścia z życzeniami wszelkiego szczęścia i pomyślności.


Początek wiosny a zarazem roku kościelnego wyznaczało święto Zwiastowania Najświętszej Marii Panny ustanowione już w V wieku. Matka Boska, niczym kolejne wcielenie Matki Ziemi, czczona przez lud jako patronka i kreatorka nowego życia przybierała wiele imion: Matki Boskiej Roztwornej, Zagrzewnej czy Strumiennej. W dniu tym wypatrywano powracających bocianów, symbolu szczęścia, powodzenia a przede wszystkim płodności. Na Podlasiu stosowano magiczne zabiegi mające nakłonić te ptaki do pozostania w zagrodzie. Wypiekano ciasta o specjalnym kształcie zwane busłowymi (bocianimi) łapami i umieszczano je w starych gniazdach.


Określenie różdżkowej niedzieli (kwietna, wierzbna, palmowa) wskazuje na moc ochronną i leczniczą zaklętą w palmie, która po poświęceniu nabierała czarodziejskich właściwości, a jej skutki dobroczynne potęgowały się. Tradycyjnie musiała ona zawierać gałązki wierzbowe (wierzba jako roślina miłująca życie jest niezwykle trwała i szybko się zazielenia) oraz rośliny wiecznie zielone: gałązki tui, świerku, bukszpanu czy cisu (zielona gałąź – symbol sił witalnych i życia). W okresie całorocznym wykorzystywano palmę do ochrony przed gradem, piorunem, złymi duchami. Bicie witkami wierzbowymi miało pobudzić siły żywotne uderzanego, dlatego też smagano się nią nawzajem, poganiano bydło wypędzane na pierwszy, wiosenny wypas. Połykano bazie z wiarą, że przyniesie to zdrowie i siłę.


Wierzba najpierw była fetyszem, wierzono, iż mieszka w niej dobry duch, potem stała się totemem – drzewem opiekuńczym rodów, aby w końcu uchodzić za drzewo płodności. Znane były w historii zaślubiny z wierzbą, przez wieki wznoszono do niej błagalne zaklęcia i modły.


W okresie wielkanocnym przejawiają się na każdym kroku relikty obecnego niegdyś w każdej porze roku kultu zmarłych. W całej Polsce powszechny był zwyczaj pozostawiania po wielkoczwartkowej wieczerzy resztek potraw dla uboża – bóstwa opiekującego się domostwem i pomnażającego dobytek. Wierzono, że w nocy nakarmią się nimi dusze zmarłych.


Z postem żegnano się w Wielki Czwartek (wybijanie żuru – tłuczenie garnków napełnionych popiołem i błotem) i w Wielki Piątek (wynoszono ze wsi żur i zakopywano go w polu). Wywoływano hałas w celu odpędzenia złych mocy.


W Wielką Sobotę święcono ogień, wodę i jadło. Po obejściu domostwa w celu ochrony przed złem, rozpalano na nowo ognisko domowe. Zarówno ogień jak i woda pełnią w wielu kulturach rolę obrzędową, posiadają moc oczyszczającą, zdrowotną, zaklęta jest w nich siła witalna. Polewanie na urodzaj, mające wpłynąć na ilość opadów a tym samym zwiększenie płodności ziemi, łączyło się nie tylko z okazywaniem szczerej sympatii, ale przede wszystkim z chęcią przekazania życiodajnej siły. Poniedziałkowy obrzęd śmigusowy nie stanowi przykładu odosobnionego, lecz wpisuje się w jako jeden z wielu stosowanych w cykl wegetacyjny, czas licznych przemian, niepewności, nadziei i obaw o przyszły plon.


Również w Poniedziałek Wielkanocny odbywa się w krakowskim obrzęd dyngowania (chodzenia po domach w celu zebrania datków) z wykorzystaniem symbolu witalności i płodności – koguta (kurek dyngusowy).



Symbolem życia, miłości i zmartwychwstania jest jajko wykorzystywane  w magii wiosennej w celu pobudzenia ziemi do rodzenia. Kraszenie (kolor czerwony – właściwości apotropeiczne) i zdobienie w słowiańskie znaki magiczne (gwiazdy, swastyki, słońca, drzewka, spirale) wzmagało jego właściwości. Liczne zabiegi z jego udziałem jak toczenie po grzbietach zwierząt gospodarskich czy po roli, zakopywanie bądź wieszanie na drzewach, wskazują na przypisywane mu pierwotne znaczenia. Jako obiata jajko  stanowiło nieodzowny element wczesnowiosennych uczt zadusznych odprawianych na mogiłach ku czci zmarłych, których ślady zachowały się w dawnym województwie wileńskim (obchodzone we wtorek po Wielkiej Niedzieli) a także w okolicach Siemiatycz i Białegostoku (pierwsza niedziela po Wielkanocy).
W Niedzielę Przewodnią (tzw. Niedzielę Umarłych) wyznawcy prawosławia zanoszą pisanki na cmentarz i składają na grobach swoich bliskich.


W przeszłości w wielkanocne święto zmarłych (Przewody) toczono jajka po mogiłach oraz zakopywano je w ziemię jako pokarm dla zmarłych i ofiarę w ich intencji.


Powrót do strony głównej